Roma #2 (mieszkanie przy Via del Corso)

#2 W jednym z mieszkań nieopodal Via del Corso pachniało świeżą bazylią i sosem pomidorowym. Wbrew włoskim obyczajom (trzydziestoletni Włosi nie potrafią odciąć pępowiny i wyprowadzić się z domu) Enrico mieszkał tam sam. Tego dnia przyrządzał spaghetti bolognese i lawirował pomiędzy dwoma kanałami w TV. Na jednym transmitowano szlagier włoskiej Serie A, na drugim leciał film…

Roma #1

#1 Po trzech deszczowych dniach, w Rzymie przebiło się słońce, rozrywając chmury na strzępy. Stołeczni mieszkańcy wreszcie przestali patrzeć w niebo jak tępi studenci na profesora, a turystom minęło zdezorientowanie i hurtem wypełzli na ulice. Włosi wyglądający niemal identycznie, spacerowali w polówkach z krokodylem i Rybanach na nosie, ukradkiem zaglądając w obficie odsłonięte dekolty kobiet,…

Kac. Kasyno.

lubię mieć kaca, który sprowadza się do relaksu i szybkiej śmierci zadawanej pieniądzom, dobrym nawykom i produktywności. była sobie niedziela, moje szkliste oczy skierowałem na butelkę whiskey, a domagający się mięsa żołądek na ulotki z fast foodów. wyszedłem z domu, niesiony metafizycznym surrealizmem. sklep z alkoholem, a naprzeciwko kasyno. kupuję ćwiartkę, później wymieniam złotówki na…

Tik, tak.

Tik, tak… Gubimy się w labiryncie miejsc, o nieznanej godzinie. Zachowując się jak mała i duża wskazówka zegara. Gonię Cię, a później sam uciekam. Nie możemy się zatrzymać, choć podświadomie bardzo tego chcemy. Skoro jednak i tak jesteśmy już tak bardzo destrukcyjni, to dlaczego by nie zniszczyć czasu i pójść na całość? Odpinam Rolex’a i…

Dynamity 2014

Było chwilę po dwudziestej, wracałem do domu frywolnie prowadząc samochód. W radio trafiały się polskie przeboje lat osiemdziesiątych, które znając na pamięć – kochasz lub nienawidzisz. Przyspieszyłem i pogłośniłem maksymalnie, gdy puścili niezniszczalną Panią Beatkę – guru polskich nocy Sylwestrowych – w oldskulowym à la drapieżnym (jeszcze wtedy) wydaniu z tekstami typu: „I czy warto,…

Paolo Nutini śpiewa swoje…

Patrzę jak lato przeobraża się w jesień, a w tym czasie moje myśli z szalonych refrenów przechodzą na poziom głębokich zwrotek. Czas zwalnia, powakacyjna nostalgia prowokuje do zatrzymania się na chwilę i patetycznego spojrzenia przez okno na pożółkłe liście drzew. Segreguje również załączniki do życia, zamieniając piracki rum na czerwone wino półwytrawne. Zapełniam, więc lampkę…

Kobiece manipulacje

„Łzy kobiety są jak perły, chyba dlatego, że nigdy nie wiadomo, czy są prawdziwe” – perskie przysłowie, które ostatnio wpadło mi w oczy. Spojrzenie przez ten pryzmat to skok pod kobiecą skórę i odkrycie płynącej we krwi niezwykłej zdolności do (jakby to ładnie nazwać?) wywierania wpływu. A mężczyźni jako ofiary smakują im najlepiej. Bycie facetem…